Pokaż menu

Przesilenie wiosenne

Medycyna nie definiuje terminu „przesilenie wiosenne”, gdyż dotyczy ono osób zdrowych. Nie jest to choroba, tylko zbiór objawów osłabienia organizmu, które jest spowodowane przestrajaniem się z warunków zimowych na wiosenne.  Jednak wiele osób doświadcza na przełomie zimy i wiosny szeregu nieprzyjemnych objawów. Najbardziej odczuwalne jest zmęczenie, znużenie, apatia, brak koncentracji, wzmożona senność lub przeciwnie – trudności z zasypianiem. Inne symptomy przesilenia to ogólne niezadowolenie, złe samopoczucie, rozdrażnienie i niepokój. Wszystko to przekłada się na funkcjonowanie organizmu – szybciej łapiemy choroby, pojawiają się infekcje wirusowe i bakteryjne, kaszel, katar, bóle głowy, łamanie w kościach, bóle kończyn oraz klatki piersiowej. Do tego dochodzi także niechęć przebywania w towarzystwie innych osób, poczucie osamotnienia, obojętność i kłopoty z koncentracją. Zwiększony jest apetyt na słodycze i wzmożona senność, także w ciągu dnia. U niektórych osób przekłada się to również na osłabienie pociągu seksualnego. Wszystko to jest sygnałem, że organizm przestawia się na rytm wiosenno-letni, gdyż zmienia się poziom hormonów, sposób funkcjonowania krążenia, częstotliwość oddychania oraz tętno.

Przyczyny złego samopoczucia

W zimie organizm otrzymuje małą dawkę promieni słonecznych, śnieg lub chlapa i szybko zapadający zmierzch nie sprzyjają długim spacerom. Wraz z nadejściem wiosny zmienia się ciśnienie atmosferyczne i skład powietrza, a głównie jego wilgotność. Od zmian atmosferycznych zależy przede wszystkim rytm serca, ciśnienie krwi oraz wydolność wątroby i nerek. Taka zależność jest bardzo dokuczliwa i często utrudnia wykonywanie codziennych czynności. Niektórzy szczególnie wrażliwi na zmiany pogodowe cierpią na chorobę cywilizacyjną zwaną meteoropatią. Narażeni na nią są mieszkańcy miast, którym na co dzień towarzyszy hałas, brak aktywności fizycznej i zanieczyszczone powietrze. To właśnie te zmiany mogą być odpowiedzialne za część dolegliwości określanych jako „przesilenie wiosenne”.

Istnieje hipoteza wiążąca objawy zmęczenia wiosennego z działaniem szyszynki – gruczołu dokrewnego odpowiedzialnego za wydzielanie hormonów wpływających na metabolizm. Jej funkcja zależna jest od natężenia naturalnego światła. W okresie zimowym natężenie światła jest 2–3 razy mniejsze niż wiosną i prawie 100 razy niższe niż latem na plaży. Wiosną, gdy dni są dłuższe, a promieniowanie słoneczne intensywniejsze metabolizm ulega przyspieszeniu, a to powoduje zachwianie równowagi organizmu.

Następnym winowajcą może być prekursor serotoniny, aminokwas zwany tryptofanem, którego poziom we krwi ulega obniżeniu o tej porze roku. Serotonina bierze udział m.in. w regulacji nastroju, a więc spadek jej stężenia nie jest dla organizmu obojętny. Ciekawa jest również hipoteza antropologów, którzy doszukują się źródła kłopotów wiosennych w zachowaniu ludzi sprzed wielu tysięcy lat. W tamtym okresie wiosna była czasem głodu i oczekiwania na letnie zbiory. Chociaż teraz nie mamy kłopotów ze zdobyciem pożywienia, to jednak organizm reaguje zmęczeniem przed okresem letniego wysiłku.

Jak pomóc?

Przesileniu wiosennemu można zapobiec lub złagodzić jego objawy, stosując kilka prostych reguł. Przede wszystkim po okresie zimowym należy zregenerować osłabiony układ odpornościowy, gdyż w przeciwnym razie organizm stanie się wiosną zbyt podatny na atak mikroorganizmów chorobotwórczych. Należy pobudzić więc wytwarzanie składników układu obronnego, takich jak: przeciwciała, limfocyty T, makrofagi (komórki żerne), komórki NK (naturalni zabójcy), komórki K. To one skutecznie zwalczają antygeny, czyli wirusy, bakterie, obce białka, które wywołują przeziębienie, grypę oraz inne infekcje górnych dróg oddechowych.

Każdy mógłby podać własny sposób na zwalczenie objawów wiosennego zmęczenia. Przeważnie jest to popijanie w ciągu dnia mocnej kawy, czy herbaty. Poprawia to samopoczucie, zwiększa koncentrację, ale jest to poprawa chwilowa i zawsze kosztem sił biologicznych.

Cóż więc należy zrobić?

Przeciwdziałając skutkom przesilenia wiosennego należy uwzględnić wielopłaszczyznowość funkcjonowania organizmu. Dlatego warto zwrócić uwagę na sposób odżywiania, aktywność fizyczną oraz stan psychiki.

W czasie przesilenia wiosennego należy dostarczać organizmowi jak najwięcej składników odżywczych, aby maksymalnie zwiększyć odporność na drobnoustroje i na stres. Konieczne jest uzupełnianie poziomu:

Stąd w diecie wiosennej powinny się znaleźć produkty zawierające te minerały, a więc na wiosnę zaleca się spożywanie zwiększonej ilości warzyw, owoców, ziaren oraz roślin strączkowych (groch, fasola, ciecierzyca). Zamiast czerwonego mięsa, lepiej jeść drób, ryby, jajka i nabiał. W stanach wiosennego osłabienia można polecać preparaty OTC o działaniu pobudzającym i wzmacniającym.

Nie wolno zapominać o ruchu na świeżym powietrzu, to prosty sposób na dobry nastrój. Najlepiej zacząć od spacerów, w trakcie których możemy rozkoszować się słońcem i rozkwitającą przyrodą. Spacery nie wymagają specjalistycznego sprzętu, ani odpowiednich warunków atmosferycznych. Świeże powietrze powoduje obniżenie hormonów stresu i stanowi idealny sposób na zrzucenie kalorii. Możemy wybrać opcję spacerów z kijkami, czyli popularny również w Polsce nordic walking. Przede wszystkim rozwija on układ mięśniowy, kształtuje sylwetkę i jednocześnie odciążane są kolana, stawy biodrowe i kręgosłup. Następnie spacer możemy zamienić w marsz, a jeżeli planujemy poprawę kondycji, to warto pomyśleć o bieganiu, basenie lub jeździe na rowerze. Dobre efekty przynosi jogging, najlepiej poranny, zaraz po przebudzeniu i przed śniadaniem. Wtedy organizm lepiej spala tkankę tłuszczową oraz dodaje energii i satysfakcji. Przeciwdziała również depresji, dotlenia organizm i pozytywnie wpływa na układ krążenia. Można wybrać się na basen, który doda zdrowia i zrelaksuje. Pływanie modeluje sylwetkę, opóźnia oznaki starzenia się, wspomaga odchudzanie, poprawia odporność organizmu oraz dodaje lekkości. Wyrabia również mięśnie, poprawia układ krążenia, zbawiennie wpływa na układ kostny.

Inny sposób na poprawę samopoczucia to błogie chwile odprężenia i spokoju. W zabieganym świecie niewiele mamy czasu na poddanie się przyjemnym chwilom odpoczynku. Podczas relaksu organizm jest rozluźniony, napięcie mięśniowe zostaje zmniejszone, spada tempo pracy serca i ciśnienie krwi, również oddech zostaje spowolniony. Jeśli jest to możliwe, warto wziąć kilka dni urlopu i zmienić klimat wyjeżdżając w ciche, spokojne miejsce. Dla tych, którzy nie mogą pozwolić sobie na dłuższy odpoczynek, odpowiednie będą choćby kąpiele aromatyczne. Wieczorem warto przygotować sobie ciepłą kąpiel z dodatkiem olejku lawendowego lub rumiankowego.

Dobrym sposobem na aktywny odpoczynek jest uprawianie jogi. Joga pozytywnie wpływa na siłę mięśni i ścięgien, wzmacnia system nerwowy, oczyszcza skórę i uelastycznia kręgosłup. Na poziomie psychicznym relaksuje, opanowuje, dodaje wewnętrznego spokoju, zaś w stanach depresji energii.

Warto również pamiętać o śnie, bo jedynie zapewniwszy sobie jego wystarczającą ilość, będziemy w stanie z energią podjąć kolejne działania.

Autor: mgr Monika Michalak
Źródło: Świat Farmacji, 04/2018

12 kwietnia, 2018 powrót