Pokaż menu

Jak nie przytyć w święta

Za chwilę Święta. Będziemy jedli i to dużo. Na szczęście, dzięki poradom dietetyków, możemy choć odrobinę spróbować zapanować nad naszymi „jedzeniowymi słabościami”. Wyobraźmy sobie, że siedzimy przy zastawionym stole i jemy bez opamiętania. W żołądku jest już barszczyk z uszkami, pierogi z grzybami i kapustą, smażona rybka, kluski z makiem, kutia, śledzie z rodzynkami i majerankiem, sałatka z majonezem i ćwikła z chrzanem, a pani domu właśnie podała bigos… Rozpinamy więc guziki i dokładamy solidną porcję.
Układ pokarmowy, podobnie jak cały nasz organizm, ma ograniczone możliwości. Nie nadąża z trawieniem zbyt dużych ilości jedzenia. Narządy w popłochu produkują tak wielkie ilości soków, że mogą się zacząć problemy. Pęcherzyk żółciowy kurczy się, wyrzucając zawartość o wiele częściej niż normalnie, a jeśli żółć jest gęsta lub są w niej kamyczki, dojść może do zatkania przewodu żółciowego i objawów tzw. ostrego brzucha, a to często wymaga zabiegu operacyjnego. Komórki trzustki szaleją, próbując nadążyć z produkowaniem soku, nadmiernie obciążona trzustka nie daje rady wyprodukować odpowiedniej ilości enzymów trawiennych. Niestrawione resztki pokarmowe, zalegając w jelicie cienkim, stwarzają idealne warunki do rozwoju szkodliwej flory bakteryjnej – efektem są bóle brzucha i uporczywe wzdęcia oraz kolki. Ponadto w trakcie świątecznego ucztowania zapominamy o warzywach i owocach – najcenniejszym źródle błonnika – czym fundujemy sobie zaparcia, co może powodować bardzo szybki przyrost wagi. Świąteczne łakomstwo nie pozostaje też obojętne w stosunku do wątroby.
Nawet zdrowa osoba po dużych ilościach tłustego, słodkiego jedzenia może odczuwać objawy niestrawności, mdłości, wzdęcia, odbijania. Jak pomóc organizmowi poradzić sobie z dolegliwościami układu trawiennego?

Umiar ratunkiem!

Przecież jesteśmy stworzeni do tego, żeby jeść, a nie… objadać się! Nie są naszym przeznaczeniem gargantuiczne biesiady! Obfite posiłki są trudne do strawienia, mogą przyprawić o niestrawność i senność. Powinniśmy zadowolić się mniejszymi posiłkami, za to kilka razy dziennie pogryzać owoce. W ten sposób poziom cukru we krwi będzie stały, co uchroni nas przed wahaniami energii, nastroju i koncentracji.

Jedz, zamiast się głodzić.

Do wigilii siadasz po całodniowym poście? Zły pomysł. Ogromna ciężkostrawna kolacja to szok dla wygłodzonego organizmu, Jeśli pominiemy posiłki, to zjemy łapczywie górę jedzenia. Przekaz, że jesteśmy syci dochodzi do mózgu po 30 minutach. Obfity posiłek zwiększa m.in. poziom glukozy we krwi. Trzustka wytwarza wówczas insulinę – hormon, który chce szybko obniżyć ten poziom do wartości prawidłowych. Dopada nas wtedy najczęściej senność i zmęczenie.

Zwolnij nad talerzem.

Organizm potrzebuje czasu, aby wysłać nam sygnał: mam dość, więcej nie dam rady zjeść. Jeśli jesz szybko, zdążysz wrzucić w siebie całą masę nadprogramowych kalorii. Jak zwolnić? W czasie posiłku rozmawiaj, żartuj – ale nie z pełnymi ustami! Już samo jedzenie stojące na stole może dostarczyć mnóstwa wątków do rozmowy. Poświęcaj dużo uwagi bliskim, nie patrz tylko w talerz. Żuj powoli, smakuj każdy kęs.

Nie połykaj wielkich kawałków.

Dzięki dokładnemu przeżuwaniu pokarmu do żołądka trafia dobrze rozdrobniona masa, co ułatwia dalszą obróbkę enzymatyczną. Szybkie jedzenie sprzyja również połykaniu powietrza – zbyt duża jego ilość w przewodzie pokarmowym może prowadzić do odbijania się, wzdęć czy nadmiernego oddawania gazów.

Pij herbatę i kompot z suszu.

Między posiłkami popijaj herbatę zieloną, w sumie w ciągu dnia powinny to być dwie, trzy filiżanki herbaty. Zawarte w niej antyoksydanty – katechiny – pomagają spalać tłuszcz. W trawieniu pomaga też herbata miętowa. Jeśli nie masz zgagi, możesz codziennie wypić kubek. Przed kolacją wigilijną napij się kompotu z suszonych owoców. Daje uczucie sytości i wpływa na pracę jelit dzięki zawartości błonnika. Najlepiej jeśli kompot nie ma dodatku cukru, ale za to są w nim przyprawy. Doskonale sprawdza się cynamon – rozgrzewa i wspomaga trawienie.

Ruszaj się!

Odejdź od stołu, wyjdź na spacer, wsiądź na rower (jak pogoda pozwoli). Jeśli unikasz takich aktywności na co dzień, raczej nie zaczynaj biegać w święta z przepełnionym brzuchem, lepsze będą szybkie marsze. Wysiłek fizyczny jest czynnikiem stabilizującym apetyt. Ludzie prowadzący siedzący tryb życia mają skłonności do niekontrolowania apetytu i spożywają niepotrzebnie więcej kalorii niż muszą i mogą zużyć! Te zalecenia, wbrew pozorom da się również zastosować w czasie świąt. Byle nie ugrzęznąć w domu na długie trzy dni… z talerzem w ręku!

Jak sobie pomóc…

ZGAGA

Wypij herbatkę z mięty, prawoślazu albo rumianku, nawet dwie szklanki w ciągu dnia.
Zjedz garść migdałów, suszonych bananów, moreli; mają odczyn zasadowy i w naturalny sposób neutralizują kwasy żołądkowe.
Pomoże trochę szklanka niegazowanej wody mineralnej.
Dla osób, które często mają zgagę, wskazany jest napar z nasion lnu wypijany przed jedzeniem.

WZDĘCIA

Ulgę przyniesie gorąca herbatka z kopru włoskiego lub herbatki z mięty ze szczyptą kminku.
Skuteczne jest też łagodne masowanie brzucha, ruchem okrężnym, zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara.
Termofor – ciepłe okłady przyspieszają usuwanie gazów z organizmu.

ZAPARCIA

Na czczo pij 2 szklanki ciepłej, przegotowanej wody z dwiema łyżkami miodu i dodatkiem soku z cytryny.
Podjadaj suszone śliwki lub zrób śliwkowy napój: 10 suszonych śliwek zalej na noc ciepłą wodą. Rano wypij wodę, a śliwki zjedz.
Do naturalnych środków przeczyszczających należy także papka otrębowo-lniana. 2 łyżki zmielonego siemienia zalej niewielką ilością ciepłej wody. Gdy napęcznieje, dodaj do niego otręby pszenne i starannie wymieszaj. Jedz, popijając wodą, najlepiej przed snem.

NIESTRAWNOŚĆ

Gorąca gorzka, mocna herbata – pobudza wydzielanie soków żołądkowych, a wysoka temperatura pomaga rozkładać tłuszcze.
Ruch – już po paru minutach żołądek zacznie lepiej funkcjonować.
Woda – wypłukuje z organizmu toksyny i poprawia przemianę materii.
Po każdym posiłku zjedz pół łyżeczki drobno zmielonego majeranku.
Kiedy „czujesz” wątrobę, dobrze Ci zrobi pół łyżeczki ziaren kminku – żuj je powoli.
Ciepły kompot z suszu – tradycyjny wigilijny kompot oprócz walorów smakowych ma dodatkową właściwość – reguluje pracę jelit. Najlepiej, jeśli kompot będzie ciepły, bo tłustych dań nie powinno się popijać zimnymi napojami, ponadto sporządzony z suszonych, a nie uwędzonych drażniących dymem owoców.

Źródło: ABC Aptekarza, 12/2017

Grudzień 7, 2017 powrót