Pokaż menu

Uroda włosów

Uroda włosów

Włosy mówią o osobie, są elementem wizerunku – to oprawa zadbanego ciała. Marzeniem są piękne i lśniące, niezależnie od tego, czy są długie czy krótkie. Dobre cięcie to podstawa, by się układały. Nie musimy codziennie mieć wymodelowanej fryzury, pewna lekkość też jest efektowna. Nieważne, czy kręcone czy proste, powinny wyglądać naturalnie.

Każdy może stworzyć swój styl przez stylizację. Fryzura może nie tylko zmienić wygląd, ale też zachowanie, bo dodaje pewności siebie, indywidualności. Należy dbać, aby włosy były czyste, dobrze odżywione i nawilżone. Najlepiej, gdy mają dobrany kolor. W dobrej formie powinny wytrzymywać zabiegi fryzjerskie.

Codzienność

Włosy nie mają w zasadzie funkcji fizjologicznych. Dawniej, podobnie jak u zwierząt, chroniły przed zimnem, słońcem i insektami, dziś bujne i mocne dodają urody. Włos osadzony jest w mieszku włosowym, lejkowatym wgłębieniu naskórka. Składa się z korzenia i łodygi – cebulkę włosa stanowi dolna, zbita część korzenia tkwiąca w skórze; łodyga jest częścią włosa wyrastającą ponad powierzchnię skóry. Do mieszka włosowego uchodzą liczne gruczoły łojowe, których wydzielina wydostaje się na powierzchnię skóry. Każdego dnia tracimy średnio od 80 do 100 włosów, które są zastępowane nowymi. Nie wpływa to na ich gęstość i jest zupełnie naturalne.

Zagrożenia i efekty

Za nami zima. Czas nakryć głowy, które zaburzają równowagę hydrolipidową skóry głowy, bo zimno zmienia tempo wydzielania sebum. Trudno jednak czapek nie nosić – ogrzewają i zdobią, choć po zdjęciu włosy bywają spłaszczone i się elektryzują. Zresztą cały rok narażamy włosy na trudne sytuacje: mycie, suszenie zbyt gorącym powietrzem, niewłaściwe używanie lokówki czy prostownicy, źle wykonana koloryzacja czy stylizacja. Nie lubią szarpania przy czesaniu, mocnego naciągania przy upinaniu koków czy wiązaniu w koński ogon, ciasnego nawijania na wałki, szczególnie metalowe, nadmiernego prostowania, tapirowania i częstego szczotkowania. Szkodzi im też nadmiar inwazyjnych zabiegów, takich jak zbyt intensywne rozjaśnianie lub niewłaściwie wykonana trwała ondulacja. Nie przepadają za szamponami z agresywnymi środkami myjącymi i za zbyt energicznym wycieraniem ręcznikiem. Szkody zależą od intensywności zabiegów, a podatność na zniszczenia od indywidualnych cech, które mamy zapisane w genach. Dlatego u jednych włosy są łamliwe, suche, matowe, u innych cienkie i trudne do prowadzenia, a szczęśliwcy mają bujne, piękne, zdrowe włosy, łatwe do ułożenia. Włosy zniszczone są suche i matowe, bo utraciły właściwe nawilżenie. Ich łuski są podniesione, otwarte, co naraża korę włosa na uszkodzenia. Brak połysku, elastyczności, dyscypliny; jednym słowem – siano. Prostowanie czy suszenie bez odpowiedniej ochrony, zmiany temperatury, klimatyzacja to kolejne czynniki destrukcyjne. Ubytek strukturalnych lipidów osłabia naturalną ochronę, zaś ubytek protein to gorsza kondycja. Suche i postrzępione końce często się łamią. Dzień pod dniu włosy tracą swój zasób piękna, stają się przygaszone i zmęczone. Na piękną fryzurę pracuje cały organizm, ważna jest też nasza dieta – powinna składać się z produktów zawierających cynk, magnez, żelazo, witaminy z grupy B i PP, biotynę, witaminy A, C, E oraz siarkę. Na stan włosów i skóry głowy korzystnie wpływają również kwasy tłuszczowe, które znajdziemy w tłustych rybach i orzechach. Należy pamiętać o białku, będącym budulcem włosów.

Na ratunek i dla urody

Powinno się określić potrzeby włosów i skóry głowy, bo trudno utrzymać piękne włosy, nie mając zdrowej skóry. Myjemy głowę tak często, jak potrzeba – tak by skóra nie była przetłuszczona ani przesuszona, bo tylko wtedy jest odporna na podrażnienia czy łuszczenie. Podrażnienia wokół mieszka włosowego mogą powodować wypadanie włosów i prowadzić do powstawania łupieżu. Włosy mogą mieć różny stan na długości – często włókno włosa wymaga nałożenia odżywki, a końce maski lub serum. Najlepiej odwiedzić salon fryzjerski, gdzie specjaliści zaproponują kurację pielęgnacyjną i dobiorą odżywki, maski, ampułki. Dobrze jest przynajmniej rozświetlić włosy, a jeżeli jesteśmy odważniejsi, to świetnie im zrobi koloryzacja. Zmieniło się podejście do stosowania wysokiej temperatury podczas modelowania. Urządzenia wytwarzające ciepło odgrywają ważną rolę przy odbudowie włosów. Stosuje się produkty termoaktywne, które działają w wyższej temperaturze, a ich składniki odżywcze i odbudowujące penetrują głębiej w cieple. Na powierzchni działają substancje, które topią się i powlekają włos. Nie znaczy to jednak, że wysoka temperatura jest obojętna.

Koloryzacja

Farbowanie zaspokaja naturalną potrzebę zmiany lub jest sposobem na lepsze samopoczucie, może być lekarstwem na nudę czy też metodą na srebro we włosach. Dzięki preparatom barwiącym można też samodzielnie, łatwo i szybko zmienić kolor samodzielnie w domu. Już w starożytnym Egipcie znano rośliny, które dostarczały koloru. Królowa Egiptu Kleopatra, uosobienie piękna i siły władczej, używała henny, aby nadać włosom czarny kolor. W Rzymie kobiety, marząc o jasnych włosach charakterystycznych dla ludów germańskich, wysiadywały wiele godzin na słońcu, by je rozjaśnić. Dodatkowo używały do mycia wyciągu z rumianku i dziewanny, a patrycjuszki sproszkowanego złota do posypywania, aby włosy wydawały się jaśniejsze. Wplatały też złote nici, by nadać blask. Kobiety Wschodu używały do barwienia siwiejących włosów szafranu i czarnej herbaty. Obecnie, aby zmienić kolor włosów, wystarczy podjąć decyzję przy sklepowej półce lub w salonie fryzjerskim. W drogerii to decyzja niełatwa, bo półki uginają się pod ciężarem preparatów do koloryzacji. Mamy coraz mniej obaw, że farbowanie może uszkodzić strukturę włosów, producenci prześcigają się bowiem w proponowaniu środków minimalizujących uszkodzenia chemiczne. Może więc lepiej poprawić sobie nastrój koloryzacją, niż nabawić się depresji z powodu włosów w nielubianym kolorze. Do wyboru mamy środki o działaniu czasowym i trwałym. Nasze naturalne włosy mają wiele odcieni, ale my postrzegamy je jako jednolity kolor. Przy wyborze najtrudniejszą sprawą jest ustalenie, jaki jest nasz naturalny kolor włosów, bo na opakowaniach preparatów barwiących znajdują się zawsze informacje, jaki efekt kolorystyczny uzyskamy po ich zastosowaniu, w zależności od naszej naturalnej barwy. Ważna jest tu także głębia koloru, określająca, jak ciemne lub jasne są włosy, np. ciemny blond, oraz ton, czyli odcień koloru, np. platynowy. Musimy sobie także uświadomić, jaka jest kondycja naszych włosów, czy i jakich środków do koloryzacji używaliśmy wcześniej, jaka jest liczba siwych włosów. Ważne, by dokładnie wiedzieć, co chcemy uzyskać. Czy tylko ożywić naturalny kolor, czy pokryć srebrzyste, niechciane efekty upływu czasu. Kolor włosów powinien być zgodny z karnacją i oprawą oczu. Dopiero po takim podsumowaniu szukamy właściwego preparatu. Gdy celem jest radykalna odmiana, dobrze jest iść do profesjonalisty: stylisty, fryzjera czy wizażysty – w ten sposób unikniemy błędów i rozczarowań. Gdy mamy włosy zniszczone, trzeba pamiętać, że mają niejednolitą budowę, ponieważ wpływa to na końcowy efekt farbowania. Barwnik farby zmywalnej, zamiast równomiernie ułożyć się na włosach, wnika w miejsca porowate i tam powstaje dużo ciemniejszy kolor. Dzięki temu farba dłużej się utrzyma, a włos będzie lśniący. Koloryzację wykonujemy nie częściej niż raz na 4–6 tygodni.

Pielęgnacja koloru i odbudowa uszkodzeń

Aby kolor był trwały, stosujemy kosmetyki do włosów farbowanych – kolor będzie wówczas głębszy, a włosy błyszczące. Szampon i odżywkę dobieramy do potrzeb, używamy ich nawet codziennie, a raz na kilka dni dobrze zrobi maska. Odżywki mają mniej składników aktywnych od masek, działają w krótszym czasie: 1–3 minuty. Maski intensywniej pielęgnują, potrzebują więcej czasu, by w pełni zadziałały: 5–15 minut. Od odżywki wymagamy, aby nie przetłuszczała i nie obciążała włosów, aby włosy się po niej nie puszyły, nie elektryzowały, były błyszczące. Sama odżywka musi pięknie pachnieć, być wydajna i dobrze się spłukiwać. Powinna mieć odpowiednią konsystencję, by nie spływała z włosów, a jednocześnie rozprowadzała się szybko i łatwo. Odżywki odbudowują strukturę włosów oraz przywracają im blask oraz kolor. Dostępne są w wersji do spłukiwania i pozostające na włosach. Najczęściej używamy tych do spłukiwania, ale przecież szukamy oszczędności czasu, łatwości stosowania, więc te niespłukiwane to wygoda. Rozczesywanie staje się łatwe, włosy się nie plączą. Składniki aktywne pielęgnują, odbudowują uszkodzenia, nawilżają. Dodatkowo odżywki powinny chronić włosy przed działaniem promieni UV. Do pielęgnacji wykorzystujemy kosmetyki nawilżające, regenerujące, wygładzające.

Aktywne dodatki

Sprawdzone w boju są węglowodany, które stanowią dawkę energii. Z kolei proteiny, czyli składniki budulcowe włosa, odżywiają włókna i nadają im miękkość. Lipidy, które osiadają na powierzchni włosów, zapewniają im lepszą, naturalną ochronę na całej długości. Dobrze działają ceramidy, proteiny jedwabiu, keratyna oraz aminokwasy, które odbudowują ubytki, a także wygładzają powierzchnię włosa i ułatwiają rozczesywanie. Pantenol dba o dobre nawilżenie, witamina E też jest godna zaufania. W ofercie producentów znaleźć można egzotyczne dodatki roślinne zaprzęgnięte do pielęgnacji: jojoba, awokado, acerola, makadamia, pistacja, bambus, olej arganowy, masło shea. Włosom ze skłonnością do przetłuszczania służą składniki regulujące wydzielanie sebum. Tu sprawdzone są ekstrakty ziołowe skrzypu, podbiału, pokrzywy, rozmarynu, tymianku, brzozy, chmielu, a także dodatek pochodnych siarkowych. Dla wrażliwej skóry głowy nadaje się łagodzący wyciąg z aloesu, oczaru, nagietka i nawilżający mocznik. Dodatek silikonów poprawia rozczesywanie, daje miękkość. By włosy się nie elektryzowały i były zdyscyplinowane, do odżywek dodaje się specjalne substancje, które działają antyelektrostatycznie. Ważna jest ochrona przed skręcaniem się włosów pod wpływem wilgoci. Wyselekcjonowane rozpuszczalne pochodne silikonu wzmacniają suche włosy, zapewniając im długotrwałą ochronę przed wilgocią. Składniki aktywne działają wewnątrz włosa lub otaczają go mikroskopijnie cienką powłoką.

Autor: mgr Barbara Włudyka
Źródło: Świat Farmacji, 05/2026

10 maja, 2026 powrót